Sunday, May 3, 2015

Sweet 20 in Paris, or vacation in Paris affordable for everyone

W tym roku spędziłam najlepsze urodziny ever. Dziękuję za to mojemu chłopaku i kolegom. W prezencie otrzymałam bilety do Paryżu! Chciałabym opowiedzieć Wam jak zapłanować swoje wakacje tak, żeby każdy mógł sobie pozwolić taki wypad do Paryżu.

Samolot:
Bilety zamawialiśmy na stronie Ryanair, polecam zamawiać bilety mniej więcej za miesiąc i najlepiej na poniedziałek! W poniedziałek loty są najtańsze, najdroższe są w weekendy. Za lot w dwie strony 30 marca-2 kwietnia zapłaciliśmy 160 zł.
Jako alternatywę, może nawet lepszą polecam WizzAir.
Jaka różnica?
Lecieliśmy z Warszawy, Ryanair lata z lotniska Modlin ( tzn. + 19 zł je dojazd Modlin busem do lotniska w jedną stronę), WizzAir natomiast lata z lotniska Chopina. Co więcej, jeżeli wykupić członkowstwo Wizz Discount Club, dostaniemy spory rabat na bilety i na dodatkowy bagaż.



Po przylocie na lotnisko w Paris Beauvais musimy wykupić też bilet na autobus który dostarczy nas do centrum miasta. Koszt biletu w jedną stronę to 17 euro. Więc najwięcej pieniędzy wydaliśmy na transport w Paryżu, chociaż sam lot był tani. Bilet na wszystkie środki transportu na 3 dni to jeszcze koszt około 23 euro.
Przez całą podróż przemieszczaliśmy się miastem wyłącznie metrem. To jest moim zdaniem najszybsza opcja. Jak się nie pogubić w paryskim mertze?
Wyręczyła nas aplikacja Visit Paris by Metro - RATP . Dostępna ona jak na IOS, tak i na Android, dzięki niej zawsze wiedzieliśmy 
jak i gdzie dojechać.

Mieszkanie - free. Długo nad tym się zastanawialiśmy, poszukiwaliśmy hotele i apartamenty w airbnb.com ale potem 
zdecydowaliśmy zrobić nasze wakacje jeszcze bardziej niezapomniane i znaleźliśmy hosta przez couchsurfing.com. Szczerze
mowiąc było to dla mnie najpierw coś nowego i bardzo stresującego, ale jak się okazało był to strzał w dziasiątkę.
Naszym hostem był młody francus, pochodzący z Cannes. Od samego pierwszego momentu poczuliśmy się
jak w domu, jesycye bardziej troskliwych ludzi w życiu nie spotkała. Czekała nas pyszna kolacja, francuskie wino i szeroki wybów
francuskich serów do degustacji. Spędzaliśmy każdą noc rozmawiając o wszystkim, ucząc się francuskiego. Adrien pomógł nam zapłanować nasze
zwiedzanie tak, żeby zdążyć zobaczyć wszystko w 2 dni. Jeszcze jeden plus - mamy nowego przyjaciela. 



Co jeszcze? Czekam na Wasze pytania i zapraszam do obejrzenia zdjęć. 
























































1 comment:

  1. Świetny blog!:)
    zapraszam do obserwowania mnie, dopiero zaczęłam ----> http://queejuliett.blogspot.com/

    ReplyDelete